sobota, 22 listopada 2014

O Buninie - zapowiedź

W pierwszej połowie 2015 roku ukaże się książka Renaty Lis Bunin wraca do Rosji. Autorka nazywa ją mieszanką powieści non-fiction, eseju i medytacji. „Bunin wraca do Rosji – pisze Lis na swoim profilu na facebooku – to portret pisarza o zmierzchu. Widzimy go tu gasnącego i wydanego na pastwę cieni swego minionego życia, jak z niechęcią zagląda do tego ostatniego pokoju, gdzie czeka już tylko śmierć. Jest początek lat 40. XX wieku, mieszka na południu Francji, oszalała ludzkość pod wodzą swoich führerów dokonuje właśnie zagłady kolejnego świata. Za sobą ma wszystko, co kiedyś dawało mu siłę: Ojczyznę; ukrywaną przez wiele lat wielką miłość; sukces literacki. Czuje się jak Hiob, który niespodziewanie utracił wszystko”. O książce autorka mówiła już rok wcześniej w wywiadzie dla kwartalnika „Res Publica”: „ta książka będzie żywiła się biografią Bunina z lat drugiej wojny światowej. Mieszkał wtedy na południu Francji, w strefie Vichy. Chcę pokazać biograficzne zaplecze Ciemnych alej. Pokażę Bunina, który zdobył już szczyt swego życia i chyli się ku upadkowi – tak jak ziemiańska Rosja w jego Suchodołach. Jest chory, głodny, w rozpaczy. Dokonuje rozrachunków, pali dzienniki, próbuje żegnać się z życiem. Nękają go wspomnienia: Rosja sprzed roku 1917, Nagroda Nobla, Galina. Właśnie z Galiną Kuzniecową wiąże się skomplikowana historia miłosna…” Przy okazji w tym wywiadzie Lis kreśli taki oto portret pisarza:


„Bunin kochał życie aż do bólu. Było dla niego rozkoszną męczarnią. Najwięcej słodkiego cierpienia przysparzały mu kobiety i przyroda, ale kochał też jeść i pić dobre rzeczy i w nadmiarze, był smakoszem, eksperymentował, we Francji jadł ślimaki. Sam przyrządzał sobie wódkę, rozcieńczając spirytus, kiedyś nawet o mało przy tym nie spłonął. Zarazem zawsze był szczupły, miał idealną, młodzieńczą sylwetkę nawet w późnym wieku (co prawda cierpiał na wątrobę). Smaki Rosji znajdzie pan w jego opowiadaniach: w Rusi, Czystym poniedziałku, Miłości Mitii – warieniki, bliny z masłem i z kawiorem, carską rybę zwaną też siomgą (rodzaj łososia), uchę z wódką, ale też oszałamiające, żywe niebo, rozkwitające i przekwitające sady w podupadłych majątkach ziemiańskich, klimatyczne zaułki i podwórka Moskwy sprzed roku 1936, sanki izwoszczyków na placu Łubiańskim, kiedy jeszcze nie mieściła się tam siedziba policji politycznej Feliksa Dzierżyńskiego, błyszczące mistycznym złotem kopuły świątyń Kremla, monastyry i czasownie z tysiącami świec, i oczywiście kobiety – mnóstwo pięknych portretów”.

Wąsy i kiszone ogórki, z Renatą Lis rozmawia Mariusz Koryciński, wywiad „Res Publica” nr 23, 2013.

Dwa lata temu ukazały się w przekładzie Renaty Lis opowiadania emigracyjne Bunina oraz jego dziennik z lat 1918-1919. Iwan Bunin, Późna godzina. Opowiadania emigracyjne i „Nieszczęsne dni” (dziennik z lat 1918-1919), tłum. Renata Lis, wybór, przekłady, objaśnienia, własny esej Dwa zegarki Iwana Bunina, kalendarium i słowo od tłumacza, Sic!, Warszawa 2012.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz