Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siedlce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Siedlce. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 lipca 2022
Wokulsky
O literackich nazwiskach już kiedyś pisałem, w tym o pewnej powieści, w której mój imiennik, właściciel karczmy gdzieś na Suwalszczyźnie szlachtuje swych gości, a pozyskanym w ten sposób surowcem zdarza mu się handlować w zimowe miesiące na targowisku w Królewcu. Przy okazji wspomniałem wtedy, że zajmę się wkrótce nazwiskiem Wokulskiego. Otóż jest teoria, że Prus mógł wykorzystać nazwisko autentycznej postaci, o której słyszał w młodości, albo nawet ją osobiście znał. Rzecz jest dla mnie szczególnie interesująca, gdyż postać ta wedle wspomnianej teorii związana była z Siedlcami i jest pochowana na starym cmentarzu miejskim.
czwartek, 1 października 2020
O siostrach Karpińskich
Dziś o kolejnym motywie siedleckim w literaturze – opowiadanie Jacka Dehnela Filc ze zbioru Rynek w Smyrnie. „Trzy stare panny, historyczka Genia i dwie malarki, Irka i Jasia, które tuż po wyzwoleniu Siedlec, w 1944 roku, założyły tam i prowadziły szkołę artystyczną.” – napisał Dehnel na Facebooku. Opowiadanie Filc to biograficzna opowieść o nich, w którą wplecione zostały osobiste wspomnienia autora-narratora. Pretekstem i jednocześnie narracyjną osią opowiadania jest pogrzeb Jasi, „starszej od XX wieku”, ostatniej z trzech sióstr. „Nie potrafiłbym powiedzieć, co tak naprawdę mnie intrygowało, (…) w samych ciotkach.” – zastanawia się narrator. Ta niemożność nie stanowi jednak przeszkody, lecz przeciwnie, uruchamia mechanizm wspomnienia i staje się punktem wyjścia opowieści.
środa, 17 kwietnia 2019
Siedlce białą nocą
W nawiązaniu do notatki o literackich Siedlcach pewien stały czytelnik zwrócił mi uwagę, że moje miasto rodzinne występuje w jeszcze jednej współczesnej polskiej powieści, mianowicie w Białej nocy miłości G. Herlinga-Grudzińskiego, opublikowanej po raz pierwszy w 1999 roku. Jej akcja toczy się w Londynie pod koniec XX wieku. Sławny reżyser teatralny Łukasz Kleban, będący u schyłku życia i zagrożony całkowitą ślepotą snuje w myślach autobiografię. Wraca pamięcią do lat dzieciństwa i młodości spędzonych w majątku Rybice pod Siedlcami, do początków swego związku z przyrodnią siostrą Urszulą. Równolegle śledzimy dwa wątki: przeżywającego swą starość Łukasza przygotowującego się do mającej uratować mu wzrok operacji, oraz przedwojenne, okupacyjne i powojenne, emigracyjne losy jego i Urszuli.
piątek, 22 marca 2019
Siedlce w literaturze
Moje rodzinne miasto rzadko trafia do literatury, więc gdy już trafia, staram się to odnotować. Piotr Siemion w Dzienniku roku Węża (Wołowiec, 2015) pisze: „W Siedlce nikt (nikt z ludzi możnych i eleganckich) zwyczajnie nie wierzy, a szkoda. Lepiej by zrobili, gdyby posłuchali mojej nieboszczki babki Apolonii Siemion, która w gubernialnej stolicy nad rzeką Muchówką kończyła pensję dla panien i do końca życia powtarzała, że „Siedlce, wiecie, to bardzo wielkie i bardzo piękne miasto””. Obawiam się, że odwiedzającym Siedlce, a i niejednemu z ich mieszkańców, z trudem, przychodzi opinię Siemiona i jego babki podzielić, a być może nawet zwietrzą w niej sarkazm. W istocie bowiem Siedlce nie są ani wielkie, ani tym bardziej piękne, aczkolwiek posiadają kilka atrakcyjnych architektonicznie fragmentów. Dla mnie jednak, to miasto zawsze będzie miało w sobie wiele niepowtarzalnego uroku. Jak bowiem pisał w Szukaniu ojczyzny Czesław Miłosz: „Dobrze wiadomo, że nawet nędzny kraj, wioska, miasto, jeśli tam upłynęło nasze dzieciństwo, przystraja się w upiększające barwy.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)



